Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Rejs Marzeń – Mazury 2022

Rejs był udany, pogoda, aż za dobra. Jurek Kołakowski wszystko świetnie zorganizował. Ja się trochę przewietrzyłem. Czyli wszystko OK. Wprawdzie nie dostałem zdjęć od wszystkich, którzy obiecali je przesłać, ale z tego, co miałem, zmontowałem prezentację, którą załączam. Gdy dostanę więcej zdjęć, to ją poprawię. Niemniej jednak to, co jest, daje jakiś obraz rejsu, więc … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Rejs Marzeń – Mazury 2022

Kapitan Ziemowit Barański opowiada:
„Wśród wichrów i fal”.
Część V: Łączność na morzu

Łączność na morzu związana jest ściśle z bezpieczeństwem żeglugi. Polskie jachty – lata powojenne Po zakończeniu II wojny światowej stopniowo rozwijało się polskie żeglarstwo morskie. Wprawdzie z wieloma przeszkodami, spowodowanymi ówczesną sytuacja polityczną i brakiem sprzętu, ale od 1956 roku ze względną swobodą, obwarowaną zezwoleniami i kontrolą organów państwowych. Oczywiście tu wyłaniał się problem bezpieczeństwa żeglugi, … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada:
„Wśród wichrów i fal”.
Część V: Łączność na morzu

Kazimierz Robak: Historia jednego parowca.
2. s/s Nomadic. Geniusz i jego trzy giganty (2/4)

Projektantem s/s Nomadic i s/s Traffic był Thomas Andrews (1873-1912), główna osoba odpowiedzialna w stoczni Harland & Wolff za budowę oceanicznych gigantów pasażerskich. Thomas Andrews fot. Abernathy źródło: Shan F. Bullock. Thomas Andrews, Shipbuilder. Dublin & London : Maunsel & Company, Ltd., 1912. Andrews, związany był z tą stocznią od 16 roku życia. Tam nabywał praktyki … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Historia jednego parowca.
2. s/s Nomadic. Geniusz i jego trzy giganty (2/4)

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Dwa raporty

Ktoś kiedyś, w ramach żartu, podesłał mi „Raport kapitana statku”: dowódca jednostki handlowej pisze w nim o nieznaczącym incydencie, który niespodziewanie wywołał lawinę fatalnych skutków. Żart jaki był, taki był, ale śmiałem się ja i śmiali się inni. Przeczytajcie „Raport kapitana statku”, a pewnie też się uśmiechniecie. „Gdy się długo pływa, to wszystko musi się … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Dwa raporty

Kapitan Ziemowit Barański odpowiada na:
Mariusz Chmielewski: – Ziemku, pamiętasz?

Pamiętam i dziękuję za wspomnienia. Notabene: kiedyś, żeby zmierzyć wysokość Słońca w czasie kulminacji (dla określenia szerokości geograficznej), bo nie dowierzałem ówczesnemu GPS-owi, też musiałem wejść na platformę marsa, bo z pokładu nie było szans, aby zobaczyć linię horyzontu. Ale wtedy fala była nieco niższa. Pozdrawiam wszystkich Ziemek       PS. ►►►  Mariusz Chmielewski: … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański odpowiada na:
Mariusz Chmielewski: – Ziemku, pamiętasz?

O Ziemowicie Barańskim opowiada:
Mariusz Chmielewski: Dwa zdjęcia

W antologii opowiadań Ziemowita jedno jest o zerwanym padunie Tę opowieść można by zilustrować także dwoma zdjęciami. Pierwsze, to ze wściekłym morzem, wiąże się z nienapisaną opowieścią, jak to w rejonie Hornu Ziemek postanowił zmierzyć wysokość fali. Byliśmy sami na pokładzie – ja „przyspawany” do stanowiska sternika, Ziemek schowany z załomie skrzydła nawigacyjnej. Rozmowa była … Czytaj dalej O Ziemowicie Barańskim opowiada:
Mariusz Chmielewski: Dwa zdjęcia

Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień…
Trzynastego

Trzynastego lutego 1981 r. byliśmy już w drodze powrotnej ze stacji naukowo-badawczej im. Arctowskiego. Co się wtedy działo, łatwo odtworzyć, bo relacje utrwalone zostały w druku. Wojtek Przybyszewski w swoich Zapiskach z podróży[1]:   11.02.81 Falklandy już niemal w zasięgu ręki. Obliczamy, że wieczorem powinniśmy wchodzić do Port Stanley. Późnym wieczorem kotwiczymy w maleńkiej zatoczce … Czytaj dalej Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień…
Trzynastego

Kazimierz Robak: Pieczątki z Pogoriicz. 5: 1988-1989
(Międzynarodowa Szkoła Pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego / International Class Afloat)

Spod ręki Marka Kowalskiego, szefa maszyny na Pogorii w rejsie Międzynarodowej Szkoły Pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego, dyplomy pamiątkowe spływały jak z drukarki. Opłynięcie Hornu, chrzty równikowe, imieniny, urodziny – okazji było sporo. To, co dziś mamy w edytorze Worda w okienku „czcionki”, Marek miał w grubym zeszycie, do którego wklejał wszystkie zauważone przykłady szryftów ze … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Pieczątki z Pogoriicz. 5: 1988-1989
(Międzynarodowa Szkoła Pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego / International Class Afloat)

Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień…
Wojciech Przybyszewski: Speleolog na Arctowskim

03.02.81.    Płyniemy na południowy wschód.  Pogoda dopisuje, choć fala dość długa. Odnotowujemy pojawienie się pierwszych pingwinów i (wieczorem) pierwszej góry lodowej. Długo na nią czekaliśmy. Teraz spoglądamy na daleką bryłę lodu, czując dziwny chłód i jakby niepewność. Przed czym? Trudno powiedzieć. Następna, bliższa już góra skomentowana została przez Krzysztofa krótkim, wypowiedzianym w panującej wokół … Czytaj dalej Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień…
Wojciech Przybyszewski: Speleolog na Arctowskim

Krzysztof Grubecki: Żyjcie wiecznie

Tamten początek wakacji był inny. Pan Kazimierzu zarzucił nas lekturami i kazał pisać streszczenia. Chłopaki śmigali rowerami po lesie i jeździli nad Zalew, a ja musiałem czytać – a nie czytało się dobrze w takim pośpiechu, natłoku i przymusie. No ale o ten rejs walczyłem niemal cały rok i rady nie było. Do końca nikt nie … Czytaj dalej Krzysztof Grubecki: Żyjcie wiecznie