Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Nawigacja astronomiczna

W dawnych czasach – a mam tu na myśli okres po II wojnie światowej, tj. lata 50-te i 60-te – jeszcze była używana nawigacja astronomiczna. Wprawdzie istniały już systemy radionawigacyjne, o czym wspominałem w poprzednich opowiadaniach, ale drogie urządzenia wymagały zasilania energią elektryczną, a więc dla żeglarzy w tamtych czasach były praktycznie niedostępne. Zresztą i … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Nawigacja astronomiczna

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Ludomir w hamaku

Ostatnio dostałem książkę Wojciecha Jacobsona „Od równika do bieguna….”. Przeglądając ją zajrzałem do rozdziału, w którym opisany jest półroczny postój Marii w Cape Town[1], gdzie Ludek Mączka – jak pisze Wojtek – czekając na przyjazd kolegów z Polski, spędzał czas bezczynnie: „Ludek irytował się, klął, ale czekał, bo tak mu kazało koleżeństwo, przyjaźń, obietnica”[2]. Czytając … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Ludomir w hamaku

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Rejs szkoleniowy – nawigacja klasyczna

W roku 2019 Lubelski Okręgowy Związek Żeglarski, na wniosek niżej podpisanego, podjął decyzję, aby corocznie organizować co najmniej jeden szkoleniowy rejs szkoleniowy rejs na s/y Roztocze pod hasłem „nawigacja bez elektroniki”. Celem było szkolenie z nawigacji klasycznej, a więc: zliczenie graficzne, określanie pozycji obserwowanej różnymi metodami i elementy astronawigacji. Podjąłem się organizacji i prowadzenia pierwszego takiego … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Rejs szkoleniowy – nawigacja klasyczna

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Rejs Marzeń – Mazury 2022

Rejs był udany, pogoda, aż za dobra. Jurek Kołakowski wszystko świetnie zorganizował. Ja się trochę przewietrzyłem. Czyli wszystko OK. Wprawdzie nie dostałem zdjęć od wszystkich, którzy obiecali je przesłać, ale z tego, co miałem, zmontowałem prezentację, którą załączam. Gdy dostanę więcej zdjęć, to ją poprawię. Niemniej jednak to, co jest, daje jakiś obraz rejsu, więc … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Rejs Marzeń – Mazury 2022

Kapitan Ziemowit Barański opowiada:
„Wśród wichrów i fal”.
Część V: Łączność na morzu

Łączność na morzu związana jest ściśle z bezpieczeństwem żeglugi. Polskie jachty – lata powojenne Po zakończeniu II wojny światowej stopniowo rozwijało się polskie żeglarstwo morskie. Wprawdzie z wieloma przeszkodami, spowodowanymi ówczesną sytuacja polityczną i brakiem sprzętu, ale od 1956 roku ze względną swobodą, obwarowaną zezwoleniami i kontrolą organów państwowych. Oczywiście tu wyłaniał się problem bezpieczeństwa żeglugi, … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada:
„Wśród wichrów i fal”.
Część V: Łączność na morzu

Kazimierz Robak: Historia jednego parowca.
2. s/s Nomadic. Geniusz i jego trzy giganty (2/4)

Projektantem s/s Nomadic i s/s Traffic był Thomas Andrews (1873-1912), główna osoba odpowiedzialna w stoczni Harland & Wolff za budowę oceanicznych gigantów pasażerskich. Thomas Andrews fot. Abernathy źródło: Shan F. Bullock. Thomas Andrews, Shipbuilder. Dublin & London : Maunsel & Company, Ltd., 1912. Andrews, związany był z tą stocznią od 16 roku życia. Tam nabywał praktyki … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Historia jednego parowca.
2. s/s Nomadic. Geniusz i jego trzy giganty (2/4)

Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Dwa raporty

Ktoś kiedyś, w ramach żartu, podesłał mi „Raport kapitana statku”: dowódca jednostki handlowej pisze w nim o nieznaczącym incydencie, który niespodziewanie wywołał lawinę fatalnych skutków. Żart jaki był, taki był, ale śmiałem się ja i śmiali się inni. Przeczytajcie „Raport kapitana statku”, a pewnie też się uśmiechniecie. „Gdy się długo pływa, to wszystko musi się … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański opowiada: Dwa raporty

Kapitan Ziemowit Barański odpowiada na:
Mariusz Chmielewski: – Ziemku, pamiętasz?

Pamiętam i dziękuję za wspomnienia. Notabene: kiedyś, żeby zmierzyć wysokość Słońca w czasie kulminacji (dla określenia szerokości geograficznej), bo nie dowierzałem ówczesnemu GPS-owi, też musiałem wejść na platformę marsa, bo z pokładu nie było szans, aby zobaczyć linię horyzontu. Ale wtedy fala była nieco niższa. Pozdrawiam wszystkich Ziemek       PS. ►►►  Mariusz Chmielewski: … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit Barański odpowiada na:
Mariusz Chmielewski: – Ziemku, pamiętasz?

O Ziemowicie Barańskim opowiada:
Mariusz Chmielewski: Dwa zdjęcia

W antologii opowiadań Ziemowita jedno jest o zerwanym padunie Tę opowieść można by zilustrować także dwoma zdjęciami. Pierwsze, to ze wściekłym morzem, wiąże się z nienapisaną opowieścią, jak to w rejonie Hornu Ziemek postanowił zmierzyć wysokość fali. Byliśmy sami na pokładzie – ja „przyspawany” do stanowiska sternika, Ziemek schowany z załomie skrzydła nawigacyjnej. Rozmowa była … Czytaj dalej O Ziemowicie Barańskim opowiada:
Mariusz Chmielewski: Dwa zdjęcia

Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień…
Trzynastego

Trzynastego lutego 1981 r. byliśmy już w drodze powrotnej ze stacji naukowo-badawczej im. Arctowskiego. Co się wtedy działo, łatwo odtworzyć, bo relacje utrwalone zostały w druku. Wojtek Przybyszewski w swoich Zapiskach z podróży[1]:   11.02.81 Falklandy już niemal w zasięgu ręki. Obliczamy, że wieczorem powinniśmy wchodzić do Port Stanley. Późnym wieczorem kotwiczymy w maleńkiej zatoczce … Czytaj dalej Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień…
Trzynastego