Marek Słodownik: Pierwsze lata Pogorii
(fragment artykułu z kwartalnika Morze)

Aby dotrzeć do genezy Pogorii należy cofnąć się kilka lat, do roku 1974, kiedy to na redzie Gdyni odbywała się parada żaglowców wieńcząca Operację Żagiel. Komentatorem telewizyjnej relacji z imprezy był Adam Jasser, który o żaglowcach i ich misji opowiadał z tak niezwykłą pasją, że zwrócił na siebie uwagę prezesa Komitetu ds. Radia i Telewizji, Macieja … Czytaj dalej Marek Słodownik: Pierwsze lata Pogorii
(fragment artykułu z kwartalnika Morze)

Wielogłos o Kapitanie, cz. 2.
Kazimierz Robak: Twórca i tworzywo

Kapitan, tytułowy bohater filmu[1] Kryspina Pluty[2], od lat podąża w jednym kierunku: walczy o swoją Szkołę Pod Żaglami. Traci jeden statek, który dla niej zbudował – buduje nowy. Trafia na przeszkody, ale zawsze znajdował sposoby, by je pokonać. Jednak w czasach najnowszych mur okazał się wyjątkowo wysoki i twardy: instytucje są wzgardliwie obojętne, rówieśnicy Kapitana, którzy być … Czytaj dalej Wielogłos o Kapitanie, cz. 2.
Kazimierz Robak: Twórca i tworzywo

Wielogłos o Kapitanie, cz. 1.
Kazimierz Robak: Film Kapitan – jak go widzę

O filmie „Kapitan”[1] Kryspina Pluty [2] dużo się ostatnio mówi – i dobrze, bo, moim zdaniem, to film dobry, a poza tym znaczący i dla jego bohatera, i dla twórcy. Film miał premierę 19 września 2019 r. podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, później pokazywano go na kilku innych festiwalach, a od tego czasu pojawia się w telewizji Ale … Czytaj dalej Wielogłos o Kapitanie, cz. 1.
Kazimierz Robak: Film Kapitan – jak go widzę

Może Morze ?

Widzieliście już najnowszy numer „Morza”? Warto, co najmniej dla dwóch powodów: ♦ …bo to numer Pogoriowy, od okładki zaczynając, a wewnątrz jest historia pierwszych lat Pogorii i wywiad z kpt. Markiem Klebanem o latach najnowszych i tym, co robi, by Pogoria była; ♦ …bo trzeba pomagać redakcji utrzymać pismo, a kupno numeru, a jeszcze lepiej: prenumerata, … Czytaj dalej Może Morze ?

Kazimierz Robak: Aresztować Krzysztofa B. i jego szajkę!

Wniosek: Niniejszym wnoszę o aresztowanie Krzysztofa B., kapitana, pisarza i edu­ka­tora, za ustawiczną działalność antyrządową, polegającą na dyskredytowaniu kolejnych polskich rządów i ośmieszanie ich na forum publicznym od lat ponad trzydziestu. Razem z nim należy zatrzymać jego wspólników działających pod szyldem Szkoły Pod Żaglami, stworzonej przez w.wym. Wniosek swój motywuję następująco... Wygłup? No owszem, ale... … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Aresztować Krzysztofa B. i jego szajkę!

Martyna Szoja: Kartki z dziennika

Gdynia, 20 sierpnia 2015, czwartek Niedługo wyjadę do Warszawy. Mam już wszystko przygotowane, przynajmniej taką mam nadzieję… Już nie mogę się doczekać!!! Dwa miesiące na pełnym morzu z dala od domu. Przymierzałam już sztormiak ze trzy razy. Teraz, kiedy jadę samochodem, czuję w głębi serca ukłucie smutku. Nie zobaczę moich rodziców przez bardzo długi czas. Byle się … Czytaj dalej Martyna Szoja: Kartki z dziennika

Martyna Szoja: Koniec czy początek?

Ktoś mógłby pomyśleć, że po powrocie do domu, kiedy opadną już wszystkie emocje związane ze Szkołą Pod Żaglami Kapitana Baranowskiego, ta przygoda powoli zacznie odpływać w niepamięć. Nic bardziej mylnego!!! Czasem sama się łapię, że porównuję pewne sytuacje z momentami z Pogorii. Moi rodzice i moje koleżanki zauważyli, że trochę inaczej się zachowuję. Rzeczywiście. Czuję bardziej pewna siebie i na … Czytaj dalej Martyna Szoja: Koniec czy początek?

Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 2.

Na początku było ciężko. Co mogę innego napisać? Walczyliśmy, żeby przeżyć, a nie cieszyliśmy się chwilą. Dla mnie najgorsze wcale nie było wstawanie. Pobudka o 6:30 nie okazała się aż taka ciężka. Osobiście nie tęskniłam, choć może to złe słowo… inaczej: nie płakałam, o dziwo, za rodzicami. Jasne, zdarzały się westchnienia do przeszłości, np. kiedy … Czytaj dalej Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 2.

Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 1.

Może to dziwne, ale tak naprawdę w ogóle nie miałam ochoty popłynąć na Szkołę pod Żaglami. Dowiedziałam się od niej od mojej koleżanki z klasy – Julii. Opowiadała z zapałem o przygodzie, która może być największą w naszym życiu, o wspaniałym kapitanie. Nie byłam w najmniejszym stopniu przekonana. Julia przypuściła inny atak. – Przecież jesteś taka wysportowana! Biegasz o wiele lepiej niż ja, … Czytaj dalej Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 1.

Kazimierz Robak: Co było i co jest

1. Na początku był chaos. Oczywiście, możemy sobie, ku pokrzepieniu serc, opowiadać o biało-czerwonej na morzach (to taki ornamentalny styl, chodzi po prostu o Bałtyk) za ostatnich Jagiellonów i Wazów, ale żadnej narodowej polskiej floty – wojennej czy handlowej – wówczas nie było. Handlował Gdańsk, łaskawie akceptujący Rzeczpospolitą, bo ciągnął z niej bajeczne zyski, a … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Co było i co jest