Kapitan Ziemowit opowiada: Marszpikiel z kości wieloryba.

W 1980 roku dowodziłem jachtem Roztocze w regatach Tall Ships’ Races 1980, na trasie Kiel – Karlskrona – Frederikshavn – Amsterdam.   Roztocze w Karlskronie podczas Tall Ships’ Races 1980 arch. Ziemowit Barański W Amsterdamie tak się złożyło, że staliśmy blisko jachtu Stormvogel. Dowodził nim Jacek Pałkiewicz, którego znałem jeszcze z wcześniejszych lat w Polsce, zanim … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit opowiada: Marszpikiel z kości wieloryba.

Na marginesie opowieści Wojciecha Jacobsona:
Kazimierz Robak: Dwie katedry

Wojtek Jacobson opowiedział niedawno o swojej wizycie na ►Isla Guadalupe◄. Wyspa, o której pisał, jest związana z kultem Matki Bożej z Guadalupe poprzez nazwę. Wszystko bowiem zaczęło się w centrum kraju, na wzgórzu Tepeyac, dziś leżącym w granicach miasta Meksyk. Tam właśnie Maria, w grudniu roku 1531, miała się czterokrotnie objawić Indianinowi Juanowi Diego prosząc, … Czytaj dalej Na marginesie opowieści Wojciecha Jacobsona:
Kazimierz Robak: Dwie katedry

Kazimierz Robak: Pingwin na Pogorii.

Pojawił się w drodze powrotnej z Wyspy Króla Jerzego. Dla Pogorii był to punkt docelowy jej rejsu antarktycznego, gdyż na tej wyspie działa (od 1977 roku) całoroczna, naukowo-badawcza Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego, a barkentyna – w rejsie który rozpoczął się 7 grudnia 1980 roku – miała na stację zawieźć polarników „nowych” i odebrać „starych”. … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Pingwin na Pogorii.

Wojciech Jacobson: Na Isla Guadalupe.

Wraz z życzeniami imieninowymi jeden z moich krewniaków przysłał mi wiadomość, że poleciał z Houston do Meksyku. Zależało mu szczególnie na odwiedzeniu sanktuarium Matki Boskiej Guadalupe. Odpowiedziałem, że tam nie dotarłem, ale udało mi się być, jakby symbolicznie, na Wyspie Guadalupe – i przesłałem mu kilka zdjęć z rejsu Concordią w to miejsce. Nasz pobyt tam … Czytaj dalej Wojciech Jacobson: Na Isla Guadalupe.

Kapitan Ziemowit opowiada: Kausze Czartoryskiego.
(na marginesie opowiadania Zbigniewa Studzińskiego)

Zbigniew Studziński na łamach „Periplusa” napisał o swoim ►rejsie na s/y „Czartoryski”◄. Wzbudziło to moje wspomnienia, bo przecież to był jacht związany z Lubelszczyzną, wybudowany i eksploatowany przez Klub Żeglarski Instytutu Nawozów Sztucznych przy Zakładach Azotowych w Puławach. W połowie lat siedemdziesiątych grupa romantycznych szaleńców pod wodzą kpt. Andrzeja Plewika postanowiła wybudować pełnomorski jacht. Lubelski Okręgowy Związek … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit opowiada: Kausze Czartoryskiego.
(na marginesie opowiadania Zbigniewa Studzińskiego)

Kazimierz Robak: Tableau sprzed 43 lat.

Równo 43 lata temu, 17 kwietnia 1981 roku o godzinie 05:30, po obłożeniu cum przed kapitanatem portu w Gdańsku padła komenda „Tak stoimy!”. Rejs antarktyczny „Pogorii” stał się historią. Za nami były 132 dni żeglugi i 20.820 mil morskich[1], bo z Gdyni wypłynęliśmy 7 grudnia 1980 r., oddając cumy o 11:00. Pogoria co prawda wracała poturbowana po … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Tableau sprzed 43 lat.

Kazimierz Robak: Karaluch Wojtka Jacobsona.
2. Gdzie jest karaluch? (2/2)

W roku 1998 barkentyna „Concordia” ze studentami kanadyjskiej Class Afloat płynęła z Atlantyku na Atlantyk przez Pacyfik. Starszym oficerem w tym rejsie był Wojciech Jacobson. SV Concordia arch. Wojciecha Jacobsona   Wielkanoc 1998 W niedzielę 12 kwietnia 1998 r. wypadała katolicka Wielkanoc. Dyrektor szkoły na Concordii zaproponował wielkanocne spotkanie integracyjne. Był to rodzaj spotkania na pokładzie … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Karaluch Wojtka Jacobsona.
2. Gdzie jest karaluch? (2/2)

Na marginesie opowiadań kpt. Ziemowita:
Izabella Kłossowska: Do domu, czyli na pokład Chopina

Kapitan Ziemowit wspomina ►początki na „Chopinie”◄ – byłam w załodze, o której pisze. Zaczęło się tak: 1. Lato 1991: szkolenie stacjonarne na Darze Pomorza, prowadzone przez Kaczorów z poprzednich Szkół Pod Żaglami kapitana Baranowskiego (Maciek Ombach i Piotrek Kwasigroch). 2. Rejs szkoleniowy na Pogorii, chyba tygodniowy, po Bałtyku. 3. Wolontariat w stoczni (robiliśmy m. in. wanty). … Czytaj dalej Na marginesie opowiadań kpt. Ziemowita:
Izabella Kłossowska: Do domu, czyli na pokład Chopina

Kazimierz Robak: Karaluch Wojtka Jacobsona.
1. Od Morgana do Gauguina (1/2)

To był zwyczajny, długi rejs. Concordia, z kanadyjską Class Afloat pływała na ogół na długich, transoceanicznych trasach, żeby studentom i studentkom montrealskiego West Island College dać jak najpełniejszy obraz świata. Tym razem – a było to w święta Bożego Narodzenia roku 1997 – wyruszyła z Montego Bay na Jamajce, by przez Kanał Panamski przejść na … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Karaluch Wojtka Jacobsona.
1. Od Morgana do Gauguina (1/2)

Kapitan Ziemowit opowiada: Fryderyk Chopin – fotografia z reją.

W tym, ►co opisał Piotrek Kwasigroch◄, osobiście nie brałem udziału, więc tego nie komentuję. Ale relację Piotrka kończy zdjęcie, na którym jestem ja i chyba warto rozbudować trochę podpis. Zakładam perty[1] na reję, która jest jeszcze w hali stoczniowej. Na Chopinie jest 12 rej. Każda reja ma dwie perty i dwie nok-perty – po obu … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit opowiada: Fryderyk Chopin – fotografia z reją.