Kazimierz Robak: Aresztować Krzysztofa B. i jego szajkę!

Wniosek: Niniejszym wnoszę o aresztowanie Krzysztofa B., kapitana, pisarza i edu­ka­tora, za ustawiczną działalność antyrządową, polegającą na dyskredytowaniu kolejnych polskich rządów i ośmieszanie ich na forum publicznym od lat ponad trzydziestu. Razem z nim należy zatrzymać jego wspólników działających pod szyldem Szkoły Pod Żaglami, stworzonej przez w.wym. Wniosek swój motywuję następująco... Wygłup? No owszem, ale... … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Aresztować Krzysztofa B. i jego szajkę!

Martyna Szoja: Kartki z dziennika

Gdynia, 20 sierpnia 2015, czwartek Niedługo wyjadę do Warszawy. Mam już wszystko przygotowane, przynajmniej taką mam nadzieję… Już nie mogę się doczekać!!! Dwa miesiące na pełnym morzu z dala od domu. Przymierzałam już sztormiak ze trzy razy. Teraz, kiedy jadę samochodem, czuję w głębi serca ukłucie smutku. Nie zobaczę moich rodziców przez bardzo długi czas. Byle się … Czytaj dalej Martyna Szoja: Kartki z dziennika

Martyna Szoja: Koniec czy początek?

Ktoś mógłby pomyśleć, że po powrocie do domu, kiedy opadną już wszystkie emocje związane ze Szkołą Pod Żaglami Kapitana Baranowskiego, ta przygoda powoli zacznie odpływać w niepamięć. Nic bardziej mylnego!!! Czasem sama się łapię, że porównuję pewne sytuacje z momentami z Pogorii. Moi rodzice i moje koleżanki zauważyli, że trochę inaczej się zachowuję. Rzeczywiście. Czuję bardziej pewna siebie i na … Czytaj dalej Martyna Szoja: Koniec czy początek?

Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 2.

Na początku było ciężko. Co mogę innego napisać? Walczyliśmy, żeby przeżyć, a nie cieszyliśmy się chwilą. Dla mnie najgorsze wcale nie było wstawanie. Pobudka o 6:30 nie okazała się aż taka ciężka. Osobiście nie tęskniłam, choć może to złe słowo… inaczej: nie płakałam, o dziwo, za rodzicami. Jasne, zdarzały się westchnienia do przeszłości, np. kiedy … Czytaj dalej Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 2.

Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 1.

Może to dziwne, ale tak naprawdę w ogóle nie miałam ochoty popłynąć na Szkołę pod Żaglami. Dowiedziałam się od niej od mojej koleżanki z klasy – Julii. Opowiadała z zapałem o przygodzie, która może być największą w naszym życiu, o wspaniałym kapitanie. Nie byłam w najmniejszym stopniu przekonana. Julia przypuściła inny atak. – Przecież jesteś taka wysportowana! Biegasz o wiele lepiej niż ja, … Czytaj dalej Martyna Szoja: Moje początki na Pogorii – część 1.

Kazimierz Robak: Co było i co jest

1. Na początku był chaos. Oczywiście, możemy sobie, ku pokrzepieniu serc, opowiadać o biało-czerwonej na morzach (to taki ornamentalny styl, chodzi po prostu o Bałtyk) za ostatnich Jagiellonów i Wazów, ale żadnej narodowej polskiej floty – wojennej czy handlowej – wówczas nie było. Handlował Gdańsk, łaskawie akceptujący Rzeczpospolitą, bo ciągnął z niej bajeczne zyski, a … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Co było i co jest