Publikacje

Kapitan Ziemowit opowiada: „Danusiu! JEŚĆ!!!”

Na odcinku z Gdyni do Greenock kukiem na Chopinie była Danusia Kowalewska, świetna kucharka – dyplomowana, bo po zawodowej szkole gastronomicznej, a prywatnie żona naszego bosmana, Stefana Kowalewskiego. W Greenock zaokrętowana została też kucharka szkocka. Podczas przejścia do Kadyksu panie miały przekazać sobie obowiązki i w pewnym momencie kuchnię przejęła Szkotka.   Bosman i kuk na STS Fryderyk … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit opowiada: „Danusiu! JEŚĆ!!!”

Kazimierz Robak: Głowa/główka, sowa/sówka.

Dostałem list: Piszę w nietypowej sprawie. Ostatnio w grupce znajomych (wszyscy z wykształceniem technicznym) wywiązała się dyskusja, jak odmienić słowo „poseł” na rodzaj żeński. Padały różne propozycje: pani poseł, pani posłanka, pani posłówka, pani poślica, pani posłowa (ale chyba to żona posła). Ja niestety, też techniczny, nie potrafiłem niczego zaproponować i jedynie utwierdziłem się w … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Głowa/główka, sowa/sówka.

Marek Słodownik: Opowieść o „Pogorii” i piosenkach jej dedykowanych.

Kazimierz Robak znowu zaskakuje. Po książce Wojciecha Jacobsona, w której przygotowanie włożył bardzo wiele pracy i książeczce o kotach wydał właśnie Z Pogorią na śpiew i życie. To opowieść o Pogorii, żaglowcu budzącym w przeszłości skrajne emocje; od uwielbienia dzięki spełnionym marzeniom aż po złe emocje wspierające pomysł sprzedaży statku wkrótce po jego zbudowaniu. Na jej … Czytaj dalej Marek Słodownik: Opowieść o „Pogorii” i piosenkach jej dedykowanych.

Kapitan Ziemowit opowiada: Gdynia – Greenock czyli szkocki Press-Gang.

Opisując pierwsze podniesienie bandery na STS Fryderyk Chopin, 29 lutego 1992 r., wspomniałem, że podczas przejścia z Gdyni do Greenock mieliśmy na kilku odcinkach trasy ciężką pogodę. Prawdę mówiąc, chyba najgorsze było wyjście z Hamburga: na Łabie przy sztormowym północno-zachodnim wietrze, kiedy możliwa była żegluga tylko na silniku, udawało się pełznąć maksymalnie z szybkością 2-3 węzły. … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit opowiada: Gdynia – Greenock czyli szkocki Press-Gang.

Wojciech Przybyszewski oczami innych: Za burtą.
Uzupełnienie cyklu „Wygrzebane z lamusa”.

40 lat temu. Małgorzata M. Przybyszewska 22 września 2023, o 16:23 Dziś wspomnienie z wydarzenia, które musiało wielu zapaść w pamięć (ile razy słyszeliście w realnym życiu „człowiek za burtą!”?) – bo aż trzy relacje na ten temat wpłynęły do nas od przyjaciół Taty z Pogorii. A więc... Strasznie mnie łapie za serducho to wspomnienie. ❤ … Czytaj dalej Wojciech Przybyszewski oczami innych: Za burtą.
Uzupełnienie cyklu „Wygrzebane z lamusa”.

Kapitan Ziemowit opowiada: Fryderyk Chopin – rocznica co 4 lata.

Pierwsze podniesienie bandery na STS Fryderyk Chopin odbyło się w dniu nietypowym, bo 29 lutego przestępnego roku 1992. W ten sposób świętowanie tego wydarzenia może mieć miejsce co czwarty rok. Wybór dnia był czystym przypadkiem, wynikającym z przebiegu budowy i planów rejsowych Fryderyka Chopina na rok 1992. Plany przewidywały udział Fryderyka Chopina w Columbus Tall … Czytaj dalej Kapitan Ziemowit opowiada: Fryderyk Chopin – rocznica co 4 lata.

ZLICYTOWALI NAS!!!

Radosna wieść o licytacji przyszła na adres Karola Choińskiego – właściciela firmy Kodak-Warszawa i wydawnictwa Dobry Noe Press. Dwie wydane przez tę oficynę książki zostały szczęśliwie zlicytowane, a dochód zasilił kasę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za ile? To tajemnica handlowa, ale każda suma się liczy i pomaga – dość powiedzieć, że licytujący byli szczodrzy. Karol-Wydawca, … Czytaj dalej ZLICYTOWALI NAS!!!

Kazimierz Robak: Królewski dar.

Autorska płyta Mirosława Peszkowskiego, którą dostałem – wraz z dedykacją – od niego i jego żony Anny, jest darem królewskim. Raz – bo z serca płynącym. Dwa – bo z ich dedykacją ten krążek jest białym krukiem. Trzy – bo jest wspaniałym podziękowaniem za skromny rozdział mojej niedawno wydanej książki Z Pogorią na śpiew i … Czytaj dalej Kazimierz Robak: Królewski dar.

Wojciech Przybyszewski: Cuxhaven.
Z cyklu „Wygrzebane z lamusa”.

42 lata temu. Podczas rejsów na Pogorii zdarzały się jednak nie tylko tak miłe i beztroskie chwile, jak te dopiero co opisane. Były też bardzo niemiłe i traumatyczne, o których nawet po latach trudno jest pisać, jak owa nieszczęsna kolizja żaglowca we mgle w ujściu Łaby z dziesięciotysięcznikiem m/s Generał Stanisław Popławski, która – wg czasu pokładowego – … Czytaj dalej Wojciech Przybyszewski: Cuxhaven.
Z cyklu „Wygrzebane z lamusa”.

Na marginesie rozmów z kpt. Ziemowitem:
Kazimierz Robak: Opodeldok

Wszystko zaczęło się od kolana. Mniejsza z tym czyjego, ale rozwijając właśnie ten temat Kapitan Ziemowit napisał: Kolano smarować trzeba opodeldokiem – pamiętam że Szwejk używał tego środka, kiedy wybierał się do wojska. Kapitan Ziemowit ma nie tylko rację, ale i znakomitą pamięć. Tak bowiem zaczyna rozdział pierwszy Szwejkowej epopei spisanej przez Jaroslava Haška: – … Czytaj dalej Na marginesie rozmów z kpt. Ziemowitem:
Kazimierz Robak: Opodeldok