W 2017 roku zorganizowałem wystawę o żeglarzach w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. Było na niej sporo portretów. Po raz kolejny udało mi się wtedy sportretować Wojciecha Jacobsona – znanego żeglarza, ale dla mnie przede wszystkim człowieka, który przez lata był ważnym autorytetem.
Rok wcześniej zrobiłem mu klasyczny portret do wystawy „Zanim odejdę”. To było zdjęcie, które w jakiś sposób go zachwyciło. Dla mnie miało ono jednak jeszcze inne znaczenie. Bo na możliwość sportretowania Pana Wojciecha czekałem około dziesięciu lat.
Dziesięć lat wcześniej, kiedy przygotowywałem inną wystawę, Wojtek odmówił mi. Po prostu nie miał czasu. Wtedy nauczył mnie czegoś, co okazało się bardzo ważne nie tylko w fotografii – cierpliwości i patrzenia z zupełnie innej perspektywy. Z perspektywy człowieka, który musi poczekać. Czasem bardzo długo.
Pan Wojciech był dla mnie wielkim autorytetem na wielu płaszczyznach. Nie jestem żeglarzem i nie mam w sobie tej ogromnej pasji, którą on miał. Ale wiele jego działań, jego sposób myślenia i patrzenia na Szczecin bardzo mnie inspirowało.
Kiedy tworzyłem festiwal KuKuKa, jednym z jego głównych celów było propagowanie drogi wodnej, a przy okazji budowanie idei marek transgranicznych. To były dla mnie ważne idee i miałem poczucie, że w wielu rozmowach z Panem Wojciechem spotykamy się właśnie na tej płaszczyźnie.
Ostatnio byłem u Pana Wojciecha w czerwcu 2026. Długo rozmawialiśmy o idei Mostów Kultury, o Wolgaście, o budowaniu marek, o wyspach. Śmialiśmy się też z naszej pięknej idei – myślę, że bardzo bliskiej również Panu Wojtkowi – idei wędrującej ambasady Szczecina.
Zapraszałem Pana Wojciecha na finisaż wystawy 29 sierpnia 2026. Mówił mi wtedy, że raczej nie przyjdzie, bo coraz mniej pojawia się publicznie. Śmiał się, że żona mu zabrania – i obaj wiedzieliśmy, że to nieprawda.
Dziś wiem, że Pan Wojciech Jacobson nie przyjdzie już na pewno.
I chyba dlatego ten finisaż będzie dla mnie również spotkaniem z jego pamięcią. Z człowiekiem, na którego portret czekałem dziesięć lat. Z człowiekiem, który nauczył mnie cierpliwości. I z człowiekiem, który przez lata był dla mnie ważnym punktem odniesienia.
Andrzej Łazowski – Portrety Szczecinian (Szczecin : Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość, 2022; str. 117)
Jest jeszcze jedna rzecz, o której chciałbym powiedzieć.
To właśnie Pan Wojciech Jacobson zgłosił mnie do tytułu Ambasadora Miasta Szczecina – jednego z największych wyróżnień, jakie mogłem otrzymać.
Dlatego dzisiaj, kiedy patrzę na jego portret, myślę nie tylko o fotografii. Myślę o wdzięczności. O czasie, który trzeba było cierpliwie przeczekać. O rozmowach, które zdążyliśmy odbyć. I o tym, że niektóre spotkania, nawet jeśli przychodzą po wielu latach, zostają z nami na zawsze.
Powodzenia w drodze przez 7 oceanów.
Andrzej Łazowski
26 sierpnia 2026
Tekst opublikowany ►26 sierpnia 2026 na FB profilu Autora◄
Andrzej Łazowski (ur. 1973 w Szczecinie) – (artysta-fotografik, działacz społeczny i kulturalny, wydawca, autor kilkunastu książek i albumów fotograficznych (m.in. „Portrety Szczecinian”). Współtwórca i prezes Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość, w 2024 otrzymał tytuł Ambasador miasta Szczecin.
Zwolennik polityki kulturalnej na pograniczu polsko-niemieckim, integrującej przez sztukę społeczności lokalne.
Pomysłodawca wydarzeń artystycznych (m.in. „Otwarta Sztuka”), cyklu debat „Czas na debatę!”, twórca projektu „Drzewka pamięci”, mosty kultury i alejka Żeglarzy w Nowy Warpnie. Współtwórca (m.in.) mobilnego festiwalu KuKuKa (Kultura, Kunsztuka, Kajuta) wokół Zalewu Szczecińskiego: uczestnicy na jachtach i żaglówkach przybijali do portów Zalewu Szczecińskiego, gdzie organizowano wystawy dyskusje, koncerty i debaty.
Uczestnik kilkudziesięciu wystaw zbiorowych i indywidualnych w Polsce i w Niemczech. <https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Łazowski>



